Wiele osób uważa, że komunikacja międzykulturowa ma coś wspólnego z podróżami, wycieczkami, albo wymianą międzyszkolną młodzieży lub dzieci. Jednak to nie wszystko. Komunikacja międzykulturowa to znacznie więcej niż wycieczki i wymiany. Jak sama nazwa wskazuje zawierają się tu wszystkie aspekty komunikacji, a dodatkowo wszystkie aspekty, które są stricte międzykulturowe. Gdybym miała zobrazować jak wygląda komunikacja międzykulturowa, zdecydowałabym się użyć wszystkich kolorów świata, zawiera ona bowiem tak wiele wątków, że jedna paleta malarska nie wystarczałaby.

W książce „W międzykulturowym matrixie” odnajdziesz te kolory. Przeczytasz między innymi o tym, co przydarza się, gdy zmieniasz kulturę i jak sobie poradzić ze zmianą kulturową, tak, aby jak najszybciej poczuć się w nowym miejscu jak w domu. A wszystko to opowiedziane jest w taki sposób, abyś mogła bez problemu dopasować przedstawione sytuacje do tych, które ty przeżywasz na codzień.

Książka Barbary Bartczak nie jest książką badawczą, ale opowieścią, która zainspiruje Cię do odkrywania międzykulturowych tematów i otworzy przed Tobą nowe horyzonty.

O mnie

Dr Barbara Bartczak to ceniona europejska ekspertka w dziedzinie międzykulturowości. Dorastała na pograniczu kultur polskiej i niemieckiej, co ukształtowało jej wrażliwość na różnorodność i stało się inspiracją do pracy zawodowej.

Książka

Dlaczego napisałam książkę?

Uważam, że każdy powinien mieć dostęp do wiedzy, która może uprościć i poprawić relacje międzyludzkie, często niepotrzebnie skomplikowane. Relacje z rodziną, sąsiadami czy z osobami, z którymi na pierwszy rzut oka nie mamy zbyt wiele wspólnego – każda z tych interakcji może stać się źródłem zrozumienia i współpracy.

Refleksje po spotkaniu z Natalią de Barbaro. O kobiecości, wolności, miłości, wewnętrznym krytyku i odwadze tworzenia własnej historii.
Barbara Bartczak prezentuje książkę z dedykacją Natalii de Barbaro

Blog

„Kobiecość to nie uległość.” Niby wiem, a jednak dobrze było to znów usłyszeć.

Spotkanie z Natalią de Barbaro przypomniało mi, jak ważne jest tkanie własnej opowieści, docenianie drogi, którą już przeszłyśmy, i pozostawianie sobie przestrzeni na to, czego jeszcze nie wiemy.